Nowa fala migracji Białorusinów i emigracji tubylców? | Nieco o górnictwie

wpis w: ARTYKUŁY | 0
migration
Kryzys polityczny na Białorusi spowodował przelanie się czary goryczy tamtejszej ludności. W połączeniu z niestabilną sytuacją gospodarczą mógłby stworzyć podwaliny do nowej fali migracji Białorusinów do Polski. Jest to najliczniejsza grupa migrantów zarobkowych tuż za Ukraińcami. Dodatkowo z portalu bankier.pl dowiadujemy się, że Pan Morawiecki jest skłonny ugościć wschodnich sąsiadów i zaoferować im pewien pakiet zapomogowy. Czyli skoro premier publicznie deklaruje się do takich przychylności wobec represjonowanych Białorusinów to coś musi być na rzeczy. Nie sądzicie?

 

Tymczasem poliński kryzys gospodarczy nie zwalnia i nie zapowiada się na to, żeby zwolnił. Tak gęsto zapowiadany jesienny lock down uruchomiłby kolejną falę upadłości i tak już ledwo funkcjonujących mikro przedsiębiorstw. O ile już do tego nie doszło po wdrożeniu żółtej i czerwonej strefy, które nazywam okupacyjnymi. Od 1946 roku żydzi anektowali Palestynę zajmując poszczególne obszary terytorium i poszerzając swoje wpływy. Tak ten proces wyglądał w Palestynie na zdjęciu po lewej. Widać pewne podobieństwa i analogie ze zdjęcia Palestyny z roku 1946 do zdjęcia przedstawiającego żółte i czerwone strefy, nieprawdaż?

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Zostawiam Wam samym to do przemyślenia, nic nie sugerując. Lubię czasami uciekać od głównego wątku. Kontynuujmy go jednak dalej. Wskazując na to, że w związku z falą koronagłupoty, miejsc pracy powinno raczej ubywać, niż przybywać to gdzie nasz wspaniałomyślny premier chciałby “upchnąć” przybyszy ze wschodu? Istnieje pewne rozwiązanie. Zwróćcie jeszcze raz uwagę na mapę z czerwonymi i żółtymi strefami. Jednak dobrze, że ją wrzuciłem – do czegoś się przyda :). Jak możecie dostrzec, nie bez przypadku czerwone strefy istnieją w miejscach, gdzie ulokowane są kopalnie. Dlaczego właśnie tam? Ponieważ należy je zamknąć ze względu na “brak rentowności”; górnikom dać odprawy; oddelegować ich na kwarantanne tak, aby nie mogli wnieść sprzeciwu i się zjednoczyć a na koniec wszystko oprawić w slogan “restrukturyzacji”. Myślałem, że restrukturyzacja polega na wdrożeniu planu naprawczego w celu zwiększenia wartości przedsiębiorstwa – najwidoczniej się myliłem :). Jak można zwiększyć wartość czegoś, czego nie ma skoro to zamknęli? Tymczasem w Niemczech jest odwrotna tendencja – tam to nawet wyburzają wioski pod budowę kolejnych kopalni węgla brunatnego. No ale w Polsce specjaliści będą dalej sądzić, że węgiel to przeżytek i lepiej inwestować w odnawialne źródła energii. Jednak spójrzmy jak prosperuje Niemiecka a jak Polska gospodarka.

 

Czemu miejsca górników nie mieliby zająć Białorusini? – nadmieniając, że ostatni ich bastion, który otrzymałby odprawy, w Polsce nie zaznałby już spokoju i byłby zmuszony do emigracji. Odtwórzcie sobie na youtube dokument pt. “Herkules” przedstawiający losy dziecka “wychowywanego” przez parę alkoholików, gdzie ojciec pracował jako górnik. Chyba, że zlikwidują kopalnie raz na zawsze – ostatni skrawek coś znaczącego dobytku, robiąc z Nas kompletnych gołodupców. Spokojnie, ktoś mądrzejszy i sprytniejszy od Nas przejmie te kopalnie i nagle staną się rentowne. Nie trzeba również pisać, że pewnemu zagranicznemu koncernowi przykazano koncesje na wydobycie metali rzadkich i węgla, na co oczywiście przystała konfederacja. Polskie spółki o takich koncesjach mogą tylko pomarzyć bo nie dla psa kiełbasa. Możecie sobie odpowiedzieć więc o jaką rację stanu dba nasz nierząd.

 

Następne takie miejsce, gdzie Białorusini będą mogli znaleźć zatrudnienie to supermarkety. W sieci Carrefour szykują się zwolnienia grupowe i cięcia pensji, tak więc poliniacy będą mogli pakować mandziur i szukać szczęścia na przedmieśiach, tylko nie wiadomo, którego kraju. W taki sposób jak przedstawiłem wyżej i ten, który opisałem w tym akapicie, wypycha się resztki kumatych osób za granicę. Media podają, że emigracja to 2-3 miliony Polaków, którzy wyjechali za chlebem, jednak nieoficjalnie ta liczba może sięgać nawet 8-10 milionów. Nie każdy może pracować jako informatyk, inżynier, bankster (co uważam za lichwę), bądź kierownik spółki produkcyjnej lub handlowej. Jedynie tacy ludzie mogą prosperować w Polsce na przeciętnej stopie życiowej, ale i czasami to nie wystarcza na swobodną egzystencję. Sam jestem poliniakiem i nie zamierzam się oszukiwać, że jest inaczej, więc Wy też się przyzwyczajajcie do swojej nowej roli parobka Pana żyda, który trzyma nad Wami bata. Zresztą, kiedy tego bata nie trzymał? Trudno powiedzieć. 

 

Co ciekawe w Polsce otwiera się szlabany dla setek tysięcy migrantów ze wschodu i całego świata. A ja się pytam. Co z Polskimi repatriantami z Kazachstanu? Ich sprowadzanie przez nierząd idzie jak krew z nosa i nie jest przedmiotem nadmiernych zmartwień. Media donoszą, że nasi rodacy wracają dziesiątkami do Polski w skali jednego miesiąca. Tak więc, w takim tempie zawitają w naszej ojczyzny w ciągu 70 lat – zakładając, że jest ich tam 50 000 (oficjalnie), a nieoficjalnie ok. 100 000. W tym czasie to z Polski wyemigruje miliony Polaków a miliony cudzoziemców przybędzie. Rodzi się więc pytanie. Czy zostaniemy mniejszością we własnej ojczyźnie? To zostawiam Wam do rozważenia. Ale jeśli sprawy będą biegły podobnym torem to jest to niewykluczone.

 

(1)  Petrov. N, Łukaszenka grozi strajkującym, że ich miejsca pracy zajmą bezrobotni górnicy z Ukrainy. “Nie jesteśmy łamistrajkami”, www.gazetaprawna.pl, (21.08.2020).

(2)  MSWiA, 58 repatriantów z Kazachstanu wróciło do Polski. Kolejni przyjadą w lutym, www.dorzeczy.pl, (30.01.2018).

(3)  Wiech. J, Niemcy: protesty przy wioskach wyburzanych pod kopalnie węgla, www.energetyka24.com, (23.07.2020).

(4)  Zwolnienia grupowe w Carrefour. Związkowcy się boją, że to dopiero początek, www.money.pl, (21.08.2020).

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments