Polskie rolnictwo na tle innych krajów UE

wpis w: ARTYKUŁY | 2
Przejdźmy od razu do rzeczy. Jak wszyscy wiemy, sytuacja związana z „koronawirusem” jest papierkiem lakmusowym, mającym podłoże do wdrażania nowych praw. Należy dodać do tego pewne zjawiska, która już od pewnego czasu mają miejsce. Ja osobiście dostrzegam, że wraz z ogłoszeniem pandemii ożyła przyroda, owady zaczęły opuszczać swoje bezpieczne kryjówki, (ostatnio na spacerze zauważyłem nawet motyla, którego nie widziałem tak naprawdę już kilka lat). Niebo jakby pojaśniało, chmury zaczęły się od siebie oddzielać nie tworząc wspólnej zawiesiny, czy jak to się nazywa w specjalistycznej terminologii. Samoloty nie zostawiają również za sobą „smug”. Szkoda, że to ożywienie przyrody ma się nijak do suszy, jaką dostrzegamy. Chce się po prostu opuszczać częściej swoje cztery ściany, niż dotychczas. Przechodzą mi czasami przez głowę myśli, że dają nam spędzić z naturą ostatnie chwile, do których za kilka lat będziemy wracać z utęsknieniem i dażyć je sentymentem.
 
Dając początek postawionemu wątkowi – polskie rolnictwo, powinniśmy zdać sobie sprawę z tego, że plagi szarańczy, mające swój początek we wschodniej Afryce, a w następnej kolejności przecierające szlaki rosyjskich stepów, mogą w niedalekiej przyszłości odwiedzić nasze ziemie. Dołóżmy do tego suszę, to nadchodzące czasy naprawdę nie napawają optymizmem. Aby bliżej zbadać wątek zasobów rolnych (polskie rolnictwo) na tle innych krajów UE, postanowiłem poddać analizie dane udostępnione przez EUROSTAT (www.ec.europa.eu). Wyodrębniłem najważniejsze informacje przy wykorzystaniu wykresów – polskie rolnictwo.
 
Ujęcie % transportu drogowego produktów spożywczych, napojów i tytoniu za rok 2017 w odniesieniu do całej UE - polskie rolnictwo
 
Powyższy wykres opisuje ilość przejechanych kilometrów w ujęciu procentowym, uwzględniając eksport i import towarów wymienionych w nagłówku wykresu. Jak przedstawiają dane statystyczne, obszar działalności związany z logistyką nie próżnuje i wskazuje na to, że brak siły roboczej, składającej się z polskich pracowników transportujących różne dobra, mógłby znacząco zmniejszyć płynność dostaw do kolejnych punktów dystrybucyjnych, co mogłoby być rażącym problemem w przypadku szturmu na sklepy z żywnością, co miało miejsce niedawno we Włoszech. Można domniemać, że kraje Europy Zachodniej mogły odczuć taki stan rzeczy w przypadku, gdy dla znaczącej części pracowników mieszkających w Polsce, zamknięto by granice. Jest to entuzjastyczna wiadomość, ponieważ zwracając uwagę na powyższe wiadomości jest to nisce prawdopodobna sytuacja.
 
Odchylenie % wielkości obszarów z uprawami ekologicznymi 2012/2017 - polskie rolnictwo
 
Z punktu widzenia powyższego wykresu, ważnym wydaje się jakość jedzenia, która pochodzi w bardzo dużej ilości z upraw ekologicznych. Większość krajów należących do UE dba o to, aby poszerzać wielkość obszarów objętych produkcją upraw nie zawierających GMO. Przyczynia się to do mnieszej zachorowalności wynikającej z konsumpcji bardziej przetworzonego jedzenia. Niestety tego samego nie można powiedzieć o Polsce. Zważywszy na sporą tendencję spadkową w tym obszarze i można rzecz, że jakość jedzenia, które nabywamy ma wiele do życzenia.
 
Procentowy udział w produkcji zbóż w całej UE na rok 2018 - polskie rolnictwo
 
Tego wykresu zbytnio nie trzeba opisywać bo są to dane wstrząsajace. Zwróćmy uwagę na informacje donoszące o tym, że Polski rząd pozbył się praktycznie wszystkich zapasów zboża. Napewno zrobił na tym bardzo dobry interes, ale nie spodziewajcie się, że ujrzycie te pieniądze. Nie trzeba też komentować tego, że pozbywanie się strategicznych zapasów, z punktu widzenia funkcjonowania kraju nie jest rozsądnym posunięciem. Polskie rolnictwo niezwykle na tym ucierpi.
 
Pozyskanie drewna wyrażone w mln EUR za rok 2016
 
Powyższa wydajność była konsekwencją zatrudnienia blisko pół miliona pracowników w sektorze leśnym. W samej Polsce zatrudnienie otrzymało 76 700 pracowników, co w skali całej Unii Europejskiej było najwyższe. Co ciekawe, tylko na przestrzeni 2006 – 2016 zatrudnienie w tym obszarze wzrosło o 50%. Wskazuje to na tendencję wzrostową. Nie dziwi więc fakt generowania olbrzymich przychodów, kosztem leśnych pustostanów, których z roku na rok obserwujemy coraz więcej. Szkoda, że wraz ze zbożem pozbywamy się ostatnich Polskich surowców mającą wysoką wartość w świecie.
 
Nakłady brutto na środki trwałe w roku 2018, mierzone GVA
GVA – wartość dodana brutto gospodarstwa rolnego w stosunku do roku poprzedniego.
 
W oparciu o powyższy wykres rodzi się pytanie. Czy w skład wartości dodanej gospodarstwa rolnego wchodzą narzędzia i sprzęt kupiony w wyniku otrzymania dotacji unijnej? Czy są to maszyny kupione tylko i wyłącznie ze środków własnych? Jeśli odpowiedź brzmi, że z dotacji unijnych to dostrzegamy skromną ilość maszyn i innego rodzaju sprzętu kupionego z tychże pieniędzy. Za to największe nakłady odnotowano w krajach rozwijających się. To jednak przeczy częstemu sformułowaniu, że Polska krajem mlekiem i miodem płynącym w sferze polskiego rolnictwa.

 

 

(1)  PAP, We Włoszech szturm na sklepy. Rząd zapewnia, że żywności starczy, www.filarybiznesu.pl, (10.03.2020).

(2)  Eurostat – statistical books ,Agriculture, forestry and fishery statistics, European Union, 2019 edition.

Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Limonti
Limonti
4 miesięcy temu

Bardzo dobry artykuł pokazujący obecny stan polskiego rolnictwa. Moim zdaniem innym dużym problemem w naszym kraju jest duże rozdrobnienie gospodarstw rolnych. Jak przeczyta się dane, że średnie gospodarstwo rolne w Polsce w 2018 r. ma niemal 11 ha przy średniej w EU ok. 16 ha, to wydaje się, że te 11 ha to nie tak mało. Jednak jak dodamy fakt, że ponad 50% gospodarstw to gospodarstwa do 5 ha to wtedy sytuacja nie wygląda tak kolorowo. Mając tak mały areał nie można mówić o “profesjonalnym” rolnictwie tylko o “hobby” po pracy, z której to pracy ma się prawdziwy zarobek. Oczywiście… Czytaj więcej »